czwartek, 25 lutego 2016

Krzyżackie dziedzictwo

Zamek krzyżacki w Malborku - chyba każdy słysząc te słowa ma przed oczami ogromną średniowieczną budowlę z czerwonej cegły. Nic dziwnego, jest to przecież jeden z najsłynniejszych zabytków naszego kraju, od 1997 roku znajdujący się na liście UNESCO.
Jego historia zaczęła się wiele wieków temu, w 1278 roku, kiedy to założyciel Malborka, Konrad von Thierberg rozpoczął budowę warownej twierdzy, która miała być dla zakonu krzyżackiego ośrodkiem administracyjnym. W 1309 roku stolica zakonu została przeniesiona do Malborka z Wenecji, z czym wiązała się dalsza rozbudowa zamku. W 1457 roku król Kazimierz Jagiellończyk przejął Malbork, a zamek aż do pierwszego rozbioru stanowił rezydencję polskich władców. Następnymi właścicielami byli Szwedzi, a po nich Prusacy, którzy przeznaczyli budowlę na magazyny wojskowe i koszary. Zamek zaczął popadać w ruinę, rozważano nawet jego rozbiórkę, która została powstrzymana przez niemieckie środowiska romantyczne. Na przełomie XIX i XX wieku miała miejsce rzetelna renowacja malborskiej warowni. II wojna światowa przyniosła poważne zniszczenia, jednak dzięki dokumentacji opracowanej przez przedwojennych konserwatorów odbudowano zamek po raz kolejny. W 1961 roku swoją działalność rozpoczęło Muzeum Zamkowe w Malborku, z roku na rok zyskując coraz większą liczbę odwiedzających, nie tylko z Polski ale i z całego świata.


ZWIEDZANIE ZAMKU
Zamek w Malborku możemy zwiedzać w grupie z przewodnikiem lub indywidualnie, z wypożyczonym audioprzewodnikiem. Ja wybrałam drugą opcję, ale już w trakcie zwiedzania żałowałam że nie zdecydowałam się na dołączenie do grupy. Informacji w audioprzewodniku jest naprawdę baaaaardzo dużo, myślę że to samo ale opowiedziane w ciekawy sposób przez przewodnika byłoby o wiele łatwiej zapamiętać;)
Przed zwiedzaniem radzę się najeść i pozałatwiać potrzeby;) czeka nas 3,5 - 4 godziny historycznych wrażeń, a burczący brzuch tylko by przeszkadzał. Do wyboru mamy trasę historyczną, czyli zwiedzanie całego zamku (oprócz miejsc w których trwa aktualnie renowacja), oraz trasę rodzinną, przystosowaną dla rodzin z małymi dziećmi.



Po krótkim spacerze wzdłuż monumentalnych murów wchodzimy na przedzamcze. Budynek po prawej stronie (przypominający na pierwszy rzut oka kościół) to Karwan - w czasach zakonu krzyżackiego znajdowała się w nim zbrojownia i wozownia, dziś jest tu ośrodek konferencyjny.


Mijamy Karwan i kierujemy się do bramy, a raczej systemu bram prowadzącego na dziedziniec Zamku Średniego - ilość czerwonej cegły robi wrażenie;)




W Zamku Średnim zwiedzamy między innymi Kuchnię i Izbę Kuchmistrza, Salę Halabarda z wystawą bursztynu, Wystawę broni i uzbrojenia oraz jedno z najsłynniejszych wnętrz zamku: Wielki Refektarz, czyli sala w której biesiadowali rycerze, a mogło ich się tu zmieścić nawet czterystu.



Następnie przechodzimy do Pałacu Wielkich Mistrzów, w którym znajdowały się prywatne pomieszczenia wielkiego mistrza zakonu. Dziś możemy w nim oglądać Kancelarię, Aulę wejściową, Salę Królewiecką, Zimowy Refektarz, Sypialnię, Kaplicę Wielkich Mistrzów oraz Letni Refektarz z charakterystycznym sklepieniem wspartym na jednym, centralnym filarze.


Nogi zaczynają boleć, a w głowie natłok informacji, a przed nami jeszcze cały Zamek wysoki, czyli najstarsza część Zamku, a w nim: Izba Konwentu, Refektarz Konwentu, Sala Dwukominowa, Komnatki Dostojników, Kapitularz, Kuchnia Konwentu, Cela Witold, Spichlerz z wystawami czasowymi, Wystawa archeologiczna oraz Wystawa witrażu.




I to już wszystko! No może jeszcze tylko krótki spacerek nad Nogat, gdzie z pieszej kładki roztacza się przepiękna panorama na cały Zamek:)


Kilka informacji praktycznych:
Ceny biletów prawie zachodnioeuropejskie ( w końcu to obiekt UNESCO;)), normalny 35zł, ulgowy 25zł. Usługa przewodnicka jest wliczona w cenę. Dla osób niesłyszących jest możliwość zwiedzania z przewodnikiem w języku migowym. 
W sezonie letnim Muzeum jest otwarte od 9.00 do 19.00, w zimowym od 10.00 do 15.00. W sezonie zimowym możliwe jest nocne zwiedzanie Zamku (wyłącznie na zamówienie).
Poniedziałek jest dniem darmowego zwiedzania - dostępne są wszystkie obiekty oprócz Wystaw.
Z imprez cyklicznych organizowanych na Zamku w Malborku warto wspomnieć o odbywającym się w drugiej połowie lipca Oblężeniu Malborka - jest to najbardziej widowiskowa tego typu impreza w Polsce.
Co dwa lata, w pierwszą sobotę czerwca odbywa się tu też Międzynarodowe Biennale Ekslibrisu Współczesnego.
Muzeum Zamkowe bierze również udział w corocznej ogólnopolskiej akcji "Noc Muzeów".
Więcej przydatnych informacji znajdziecie na stronie internetowej Muzeum: www.zamek.malbork.pl

Pozdrawiam, Karolina:)

Źródła: www.zamek.malbork.pl, A. Dylewski, Najpiękniejsze zabytki Polski, Świat Książki, Warszawa 2004
(zdjęcia wykonane w listopadzie 2014)

czwartek, 4 lutego 2016

"Bursztynek, bursztynek, znalazłam go..."

... w Muzeum Bursztynu w Gdańsku:) Otwarte dość niedawno, w 2006 roku, stanowi jeden z oddziałów Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. Siedzibą placówki jest gotycko-renesansowy Zespół Przedbramia ulicy Długiej (tuż przy wyjściu ze starówki od strony Złotej Bramy). 
Ekspozycja prezentuje historię powstawania, właściwości, sposoby poszukiwania i obróbki bursztynu. W pierwszym pomieszczeniu znajduje się bogata kolekcja naturalnych form bursztynu: od ogromnych brył po niewielkie bursztynki z zatopionymi w nich owadami i roślinami, które można obejrzeć z bliska dzięki specjalnie przygotowanym lupom itp;




W kolejnych salach prezentowane są dzieła sztuki wykonane z użyciem bursztynu: począwszy od wyrobów neolitycznych po najpiękniejsze obiekty z czasów gdy Gdańsk stanowił centrum bursztynniczego rzemiosła, takich jak medaliony, ołtarzyki, sztućce, szkatułki a nawet meble. Kolekcję uzupełniają współczesne wyroby: biżuteria i rzemiosło artystyczne.




Po obejrzeniu bursztynowych wspaniałości czeka na nas jeszcze jedna, całkiem inna ekspozycja, choć nawiązująca do ponurej historii budynku. Są to trzy więzienne cele, przedstawiające przygotowanie do egzekucji, miejsce odosobnienia skazańca oraz narzędzia tortur. Można się przestraszyć!;)
Na mnie Muzeum Bursztynu wywarło bardzo duże wrażenie - eksponaty są przepiękne i przedstawione w ciekawy sposób, niektóre z użyciem multimediów. Polecam każdemu kto nie ma zbyt dużo czasu na zwiedzanie, a chciałby zobaczyć coś więcej niż główną ulicę Starego Miasta podczas spaceru:) Muzeum jest czynne codziennie oprócz poniedziałków (wtorek jest dniem darmowego wstępu), a ceny biletów są przyjemne dla portfela: bilet normalny 10zł, ulgowy 5zł.
(Korzystałam z: http://www.mhmg.pl/oddzial/8/muzeum-bursztynu, tam znajdziecie wszystkie informacje na temat Muzeum. Zdjęcia są mojego autorstwa, wykonane w listopadzie 2014).
Pozdrawiam,
Karolina:)

czwartek, 28 stycznia 2016

Na salonach u Zamoyskich - wizyta w Muzeum Zamoyskich w Kozłówce

Choć sezon turystyczny rozpoczyna się tutaj z początkiem wiosny (w tym roku 18 marca), już dziś warto dopisać Kozłówkę do listy miejsc które warto odwiedzić. Kozłowiecki pałac jest jedną z najsłynniejszych atrakcji na turystycznej mapie Polski wschodniej. Z pośród wielu tego typu obiektów znajdujących się na terenie naszego kraju wyróżnia się on autentycznym wystrojem z przełomu XIX i XX wieku, w stylu Drugiego Cesarstwa.

Zanim opowiem co czeka w Muzeum Zamoyskich na odwiedzających, trochę historii (w wielkim skrócie;)):
Wzniesiony około 1742 roku dla rodu Bielińskich, początkowo skromny pałac w 1799 roku stał się własnością rodziny Zamoyskich. Okres największej świetności zawdzięcza Konstantemu Zamoyskiemu, który jako pierwszy ordynat przeprowadził w latach 1897-1914 przebudowę oraz rozbudowę zespołu pałacowo-parkowego. Nieszczęścia II wojny światowej ominęły Kozłówkę, która w 1944 roku została przejęta przez państwo na mocy dekretu o reformie rolnej. W tym samym roku utworzono w kozłowieckim pałacu pierwsze muzeum na ziemiach wyzwolonych z pod hitlerowskiej okupacji. Początkowo zaniedbana placówka muzealna zaczęła odzyskiwać dawny blask w drugiej połowie XX wieku, dzięki wieloletnim staraniom pracowników. Dziś Muzeum Zamoyskich w Kozłówce stanowi "pomnik stylu życia" polskiej arystokracji, a o jego randze świadczy nie tylko rosnąca z roku na rok liczba odwiedzających, ale też liczne nagrody i wyróżnienia, z których najważniejsze to medal Europa Nostra przyznany w 1997 roku, uzyskanie statusu Pomnika Historii Polski w 2007 roku oraz zajęcie pierwszego miejsca w Plebiscycie National Geographic Traveler    "7 Nowych Cudów Polski" w 2011 roku.
Zwiedzanie
Muzeum Zamoyskich w Kozłówce to nie tylko pałac - czeka na nas również Kaplica (wzorowana na kaplicy wersalskiej, stąd też często spotykane określanie Kozłówki mianem polskiego Wersalu. Mi osobiście średnio się podoba to określenie), Powozownia, Galeria Sztuki Socrealizmu oraz Wystawy Czasowe.
Przechodząc pod neobarokową bramą prowadzącą na dziedziniec, warto zwrócić uwagę na wieńczący ją herb Zamoyskich Jelita. Rozległy dziedziniec pałacowy, z zegarem słonecznym po środku, najpiękniej wygląda wiosną, gdy kwitną kompozycje z begonii, nacierpków oraz szałwii pośród których przechadzają się pawie. Gdy już ochłoniemy po pierwszym estetycznym zachwycie, jaki z pewnością wywołuje zespół pałacowo-parkowy, czas na zwiedzanie:)


Zwiedzanie pałacu odbywa się w grupach wraz z wykwalifikowanym przewodnikiem. Pełne przepychu i bogactwa wnętrza prezentują przede wszystkim bogatą kolekcję portretów, mebli, kopii rzeźb i obrazów, świeczników oraz luster zgromadzoną przez I ordynata, Konstantego Zamoyskiego. Z pośród ponad 1000 obrazów oraz grafik w stałej ekspozycji możemy zobaczyć około 400. Są to przede wszystkim wizerunki rodziny Zamoyskich oraz polskich królów. Znajdują się tu też kopie arcydzieł malarstwa europejskiego (w czasach Konstantego Zamoyskiego posiadanie kopii znanych obrazów nie uchodziło za nic złego). Kolekcja rzeźb to przede wszystkim kopie dzieł antycznych oraz nowożytnych. Z instrumentów muzycznych na szczególną uwagę zasługują dwie perełki: pianomelodikon oraz pianola, pochodzące z końca XIX wieku i bardzo rzadko spotykane. Pałacowa biblioteka wygląda jak raj dla moli książkowych:) składa się z ponad 7 tysięcy woluminów, z których około 600 stanowią starodruki. Zbiory Muzeum Zamoyskich cały czas są uzupełniane, w celu jak najwierniejszego odtworzenia autentycznego wyglądu wnętrz pałacowych. Wśród muzealnych nabytków największe zainteresowanie budzi niewielkich rozmiarów figurka dzika z agatu, pochodząca z pracowni Carla Fabergé.




Przypałacowa Kaplica wzniesiona na początku XX wieku przeszła w latach 1998-2002 kompleksową renowację, dzięki której odzyskała swój dawny blask, utracony przez traktowanie jej między innymi jako magazyn rzeźb socrealistycznych. Na łączniku pomiędzy Kaplicą i Pałacem umieszczono w 2000 roku tablicę pamiątkową oraz popiersie Prymasa Stefana Wyszyńskiego, upamiętniając jego pobyt w Kozłówce w czasie okupacji.
Odskocznią od pałacowych wnętrz jest Galeria Sztuki Socrealizmu, utworzona w 1994 roku w budynku dawnej powozowni. Z około 1700 zgromadzonych obiektów stałą ekspozycję stanowi ponad 300 prac, a są to obrazy i rzeźby przedstawiające komunistycznych przywódców oraz treści propagandowe. Zobaczymy tu też ordery, odznaki, pocztówki oraz ceramikę. Na mnie Galeria Socrealizmu wywarła raczej smutne, refleksyjne wrażenie, z resztą takie jest chyba jej zadanie - ukazanie bezsilności człowieka wobec systemu zademonstrowana w ubezwłasnowolnieniu twórców.
Wszystkim maniakom wycieczek spodoba się zapewne otwarta w 2002 roku, w pawilonie południowym (na prawo po wejściu na dziedziniec) nieduża ekspozycja poświęcona dawnym podróżom. W Powozowni zobaczymy historyczne pojazdy konne z XIX i XX wieku, uprzęże końskie, akcesoria jeździeckie, oraz wiele innych przedmiotów związanych z dawnymi wojażami. Zbiory te pochodzą z kolekcji Muzeum-Zamku w Łańcucie oraz warszawskich Muzeów Łowiectwa i Jeździectwa oraz Sportu i Turystyki. 
Muzeum Zamoyskich organizuje w ciągu roku od jednej do nawet kilku wystaw czasowych organizowanych w budynku Teatralni. Wystawy te zawsze odnoszą się do jednego przewodniego tematu, zaprezentowanego w ciekawy i atrakcyjny dla odwiedzających sposób. Podczas mojej pierwszej wizyty w Kozłówce w 2013 roku trafiłam na Wystawę "Łowiectwo na Lubelszczyźnie". Eksponaty pochodziły głównie ze zbiorów Polskiego Związku Łowieckiego oraz Lubelskiego Klubu Kolekcjonerów. Ostatnią Wystawą w roku 2015 była bardzo ciekawa "Jaśnie państwo w kąpieli - akcesoria toaletowe w XIX i XX wieku", ciekawe czym pracownicy Muzeum zaskoczą nas w tym roku?:)
Spacer po przypałacowym ogrodzie będzie doskonałym zakończeniem wizyty w Kozłówce. Wśród starannie przystrzyżonych bukszpanów i kwiatowych rabat centralne miejsce zajmuje fontanna z uroczymi figurami francuskich putt, które zdobią ogród od czasów wielkiej przebudowy zarządzonej przez Konstantego Zamoyskiego. W dalszej części ogrodu znajduje się kamienny pomnik, który upamiętnia żołnierzy napoleońskich. Nieduża bażantarnia w której hodowane są ptaki łowne stanowi atrakcję głównie dla najmłodszych odwiedzających.
Spokojne zwiedzenie wszystkich atrakcji kozłowieckiego Muzeum zajmuje od 3 do 4 godzin. Jeśli wizytę planujemy w weekend lub dzień ustawowo wolny od pracy, warto wcześniej zarezerwować bilety przez internet, ponieważ wejścia do pałacu są limitowane. Karnet na wszystkie ekspozycje kosztuje 30zł (ulgowy 14). Można też kupić bilety oddzielnie jeśli nie chcemy zwiedzać wszystkich obiektów. Wstęp do parku jest bezpłatny, natomiast pałac nieodpłatnie można zobaczyć w każdą środę.Na wygłodniałych po zwiedzaniu turystów czeka przy parkingu muzealnym restauracja Pavilion. Wszelkie inne niezbędne informacje, jak dojazd, godziny otwarcia itd, oraz ciekawostki na temat Muzeum dostępne są na stronie www.muzeumzamoyskich.pl 
Oczywiście nie wzięłam tych wszystkich informacji z kosmosu;) Korzystałam ze strony internetowej Muzeum oraz: W. Odorowski "Kozłówka. Zespół Pałacowo-Parkowy" Lublin 1987, J.Szczepaniak, "Kozłówka" Kozłówka 2011. J.Szczepaniak "Socrealizm. Muzeum Zamoyskich w Kozłówce" Kozłówka 2003. Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa.
Mam nadzieję, że ten post zachęci Was do odwiedzin w tym pięknym miejscu, ja na pewno pojadę tam jeszcze nie raz:)
Pozdrawiam, Karolina

wtorek, 19 stycznia 2016

Prezent urodzinowy:)

Witaj!
Pomysł na założenie bloga kiełkował w mojej głowie dość długo, prawie rok. Zaczęło się od refleksji nad pewnym artykułem w jednym z moich ulubionych magazynów podróżniczych, NG Traveler. Myślałam sobie wtedy: jak fajnie jest zwiedzać świat i dzielić się swoimi przeżyciami z czytelnikami:) Przeczytałam gazetę do końca i odłożyłam na półkę, ale myśl o pisaniu została. Przed założeniem bloga hamowało mnie głównie to, że żadna ze mnie podróżniczka! Raczej wyjątkowo wnikliwa turystka, która uwielbia poznawać nowe miejsca.
Następnie przyszedł czas na odpowiedni moment. Wszyscy to znają: czekanie ze swoim postanowieniem na jutro, na weekend, na urlop, na Nowy Rok itd; I tak sobie czekałam, bo zawsze było coś ważniejszego do zrobienia, aż zaczął się Nowy Rok 2016. Nie jestem zwolenniczką noworocznych postanowień, ale w styczniu obchodzę urodziny więc pomyślałam że zrobię sobie prezent i zacznę pisać:) O mojej największej pasji, jaką jest poznawanie nowych miejsc: znanych i nieznanych, bliskich i tych trochę dalszych, skarbów kultury i natury.
Jeśli tak jak ja nie potrafisz przejść obojętnie obok ciekawego zabytku lub zachwycającego krajobrazu, zapraszam na wycieczkę!:)
Karolina